UA-73329122-1
START WIADOMOŚCI PIŁKA NOŻNA PIŁKA RĘCZNA KOSZYKÓWKA HOKEJ NA LODZIE INNE SPORTY SPORTY WALKI KONTAKT sportowy-poznan.pl sportowy Poznań w moim obiektywie

WARTA  POZNAŃ

PIŁKA

WARTA POZNAŃ RELACJE POMECZOWE 
Więcej zdjęć - polub mnie
Relacja Adam Adamczak zdjęcia Irek Pindral  05.11.2017r. „Ogródek” twierdzą Warty, „Zieloni” pokonują Garbarnię 15 czerwca 2016 r. Warta Poznań, po domowym zwycięstwie 1:0 w pełnym emocji i kontrowersji meczu barażowym z Garbarnią Kraków wywalczyła awans do 2. ligi. Niemal półtora roku później oba zespoły spotkały się ponownie w „Ogródku”. Mecz ten zakończył się wynikiem 1:0 dla Dumy Wildy, a więc dokładnie identycznym, jak ten z czerwca ubiegłego roku. Bramkę zapewniającą zwycięstwo poznaniakom zdobył Tomasz Dejewski. Sobotnie spotkanie od początku zapowiadało się niezwykle ciekawie. Goście z Krakowa chcieli się bowiem zrewanżować Warciarzom za porażkę w dwumeczu barażowym o awans do 2. ligi w sezonie 2015/16. Mimo wielu podtekstów pierwsza połowa meczu przebiegała nad wyraz spokojnie, wystarczy bowiem wspomnieć, że w jej trakcie sędzia Piotr Urban nie pokazał ani jednej żółtej kartki. Sytuacji podbramkowych również było bardzo niewiele, żadna ze stron nie uzyskała również przewagi. Nieco bardziej klarowne okazje mieli piłkarze trenera Petra Nemca, najlepszą z nich zmarnował w 12. minucie Adrian Szynka, który w sytuacji sam na sam trafił wprost w interweniującego Marcina Cabaja. Początek drugiej części spotkania również nie zapowiadał większych emocji. Żaden z zespołów nie potrafił sobie wykreować groźnych sytuacji. W 55. minucie spotkania trener Nemec, chcąc rozruszać nieco grę swojego zespołu, zdecydował się na ofensywną zmianę, wprowadzając na boisko Łukasza Spławskiego w miejsce Nikodema Fiedosewicza. Zmiana ustawienia poskutkowała, bowiem osiem minut później Zieloni strzelili jedynego gola w tym spotkaniu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Adriana Szynki piłkę w polu karnym strącił głową Bartosz Kalupa, zaś później dopadł do niej Tomasz Dejewski, z bliska pokonując Cabaja. Tuż po bramce dla Warty uaktywnili się zawodnicy Garbarni, którzy za wszelką cenę dążyli do wyrównania. W szeregi formacji obronnej Dumy Wildy przez pewien moment wdarł się lekki chaos, który kilka razy mogli wykorzystać goście z Krakowa, jednak za każdym razem wszystko kończyło się szczęśliwie dla Warciarzy. Po uspokojeniu gry gospodarze zdołali sobie jeszcze do końca spotkania stworzyć kilka okazji do podwyższenia wyniku. Znakomite, niemal stuprocentowe sytuacje mieli Michał Przybyła i Przemysław Kita, w kluczowym momencie zabrakło im jednak zimnej krwi i piłka po ich strzałach minęła światło bramki. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0. Mimo, że w końcówce przy jednym ze stałych fragmentów gry dla Garbarni w pole karne Warty wbiegł nawet bramkarz gości, to jednak krakowianom nie udało się już wywalczyć remisu. Można powiedzieć, że końcowy wynik idealnie obrazuje obraz gry w tym spotkaniu. Warciarze pokazali się z nieco lepszej strony niż ich rywal, nie był to jednak porywający mecz w ich wykonaniu. W ekipie trenera Nemca mocno odczuwalne były braki kadrowe, szczególnie w linii pomocy, ponieważ w spotkaniu z Garbarnią zagrać nie mogli kontuzjowany Adrian Laskowski i zawieszony za kartki Adrian Cierpka. Bez nich w składzie zespół Dumy Wildy miał momentami problemy z rozgrywaniem akcji. Mimo tego jednak Warciarze mogą zapisać na swoim koncie już piąty z rzędu mecz bez porażki na własnym stadionie. Ponadto, sobotnia wygrana pozwoliła poznaniakom umocnić się na drugim miejscu w tabeli, z punktem straty do liderującego GKS-u 1962 Jastrzębie. Warta Poznań – Garbarnia Kraków 1:0 (0:0) Bramka: Dejewski (63.) Warta: Adrian Lis - Mateusz Wypych, Bartosz Kieliba, Tomasz Dejewski, Radosław Jasiński - Artur Marciniak, Bartosz Kalupa, Adrian Szynka (83. Adrian Chopcia), Przemysław Kita, Nikodem Fiedosewicz (55. Łukasz Spławski) - Michał Przybyła. Garbarnia: Marcin Cabaj - Michał Mistrzyk, Dariusz Łukasik, Krzysztof Kalemba, Damian Nieśmiałowski (87. Rafał Górecki) - Serhij Krykun (86. Petar Borovićanin), Łukasz Pietras, Marek Masiuda, Wojciech Wojcieszyński, Filip Wójcik (72. Eryk Ceglarz) - Tomasz Ogar (80. Patryk Serafin). Żółte kartki: Jasiński, Marciniak, Dejewski (Warta) – Łukasik, Kalemba (Garbarnia). Sędzia: Piotr Urban (Warszawa).
Relacja Adam Adamczak zdjęcia Elżbieta Skowron   26.11.2017r Warta kończy jesień z przytupem, Legionovia pokonana Po dwóch wyjazdowych porażkach w Tarnobrzegu i Katowicach kibice Warty Poznań mieli prawo obawiać się o postawę swojego zespołu w sobotnim spotkaniu na własnym stadionie z Legionovią Legionowo. Piłkarze trenera Petra Nemca pokonali jednak swoich rywali 2:0, wieńcząc tym samym udaną rundę jesienną w swoim wykonaniu. Dla Zielonych sobotnie spotkanie w „Ogródku” było znakomitą okazją na przełamanie się po dwóch wyjazdowych przegranych z rzędu. Duma Wildy chciała również udanie zakończyć wyśmienitą rundę wiosenną. Nie powinien więc dziwić fakt, że gospodarze już od samego początku zdecydowanie przejęli inicjatywę, stwarzając sobie kilka dogodnych sytuacji do zdobycia gola. W pierwszej połowie najlepsze okazje mieli Hubert Antkowiak i Adrian Laskowski, jednak ten pierwszy niecelnie uderzył głową po znakomitym dośrodkowaniu Karola Żmijewskiego w 27. minucie, drugi zaś był bliski strzelenia bramki cztery minuty później po strąceniu piłki klatką piersiową w polu karnym, jednak Dominik Pusek zdołał sparować futbolówkę. Goście próbowali z kolei swoich sił w kontratakach. Najbliżej wyjścia na prowadzenie piłkarze z Legionowa byli w 34. minucie, gdy Wojciech Onsorge omal nie wpakował piłki do własnej bramki. Ostatecznie jednak świetną interwencją popisał się Adrian Lis. W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Piłkarze Warty w dalszym ciągu zdecydowanie przeważali na boisku. Z kolei zespół Legionovii od 54. minuty musiał grać w osłabieniu, ponieważ drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Filip Kowalczyk. To jeszcze bardziej rozochociło Zielonych, którzy coraz mocniej dążyli do strzelenia bramki na 1:0. Ta sztuka udała im się w 63. minucie, kiedy to Adrian Cierpka znakomitym strzałem z dystansu wpakował piłkę do siatki obok bezradnego Puska. To trafienie zupełnie dobiło drużynę gości, która niemal całkowicie oddała inicjatywę poznaniakom. Efektem tego był drugi gol dla Dumy Wildy, strzelony w 70. minucie przez Żmijewskiego po dokładnym dograniu piłki przez Nikodema Fiedosewicza. Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 2:0 dla Warciarzy. Piłkarze trenera Nemca w niemal każdym aspekcie gry zaprezentowali się lepiej od przyjezdnych, odnosząc zasłużone zwycięstwo. Rozmiary wygranej mogły być nawet jeszcze bardziej okazałe, gdyby swoje dogodne sytuacje w końcówce wykorzystali Łukasz Spławski i Adrian Chopcia. Tym zwycięstwem Warta zwieńczyła niezwykle udaną rundę jesienną w swoim wykonaniu. Zawodnicy Dumy Wildy na zimowe urlopy udadzą się, zajmując w najgorszym wypadku czwartą, gwarantującą baraże pozycję w tabeli (wszystko zależy od wyników niedzielnych spotkań ŁKS-u i Radomiaka). Jest to więc znakomita pozycja wyjściowa do tego, by wiosną Zieloni spróbowali wywalczyć awans do 1. Ligi. Warta Poznań – Legionovia Legionowo 2:0 (0:0) Bramki: Cierpka (63.), Żmijewski (70.) Warta: Adrian Lis - Artur Marciniak, Bartosz Kieliba, Wojciech Onsorge, Radosław Jasiński - Karol Żmijewski (84. Krystian Sanocki), Adrian Laskowski, Adrian Cierpka (84. Adrian Szynka), Nikodem Fiedosewicz - Hubert Antkowiak (56. Łukasz Spławski), 7. Michał Przybyła (69. Adrian Chopcia). Legionovia: Dominik Pusek - Maciej Goliński, Tomasz Wojcinowicz, Konrad Trzmiel (25. Wojciech Kalinowski), Daniel Kutarba - Mikołaj Grzelak (83. Maciej Wilanowski), Mateusz Zając, Konrad Zaklika, Mateusz Kwiatkowski (64. Przemysław Rybkiewicz), Filip Kowalczyk - Olaf Martynek (78. Mazlum Abul). Żółte kartki: Przybyła, Laskowski, Spławski (Warta) - Zaklika, Kowalczyk (Legionovia). Czerwona kartka: Filip Kowalczyk (54. minuta, Legionovia, za drugą żółtą). Sędzia: Mateusz Bielawski (Katowice).
         zobacz więcej zdjęć