UA-73329122-1
START WIADOMOŚCI PIŁKA NOŻNA PIŁKA RĘCZNA KOSZYKÓWKA HOKEJ NA LODZIE INNE SPORTY SPORTY WALKI KONTAKT
             WIADOMOŚCI KOSZYKÓWKA  POLSKA
sportowy-poznan.pl sportowy Poznań w moim obiektywie
PLK Biuro Prasowe , zdjęcia ,Rafal Jakubowicz i Andrzej Romański /PLK 04.12.2017r Mecz medalistów dla BM Slam Stali, wygrane Stelmetu i Anwilu BM Slam Stal Ostrów Wlkp. pokonała Polski Cukier Toruń 76:70 w niedzielnym meczu telewizyjnym. To był kolejny świetny występ Aarona Johnsona, który zanotował 14 punktów i sześć asyst. BM Slam Stal Ostrów Wlkp. - Polski Cukier Toruń 76:70 Początek spotkania był trochę lepszy dla gospodarzy, ale torunianie błyskawicznie doprowadzili do remisu, a po akcji Glenna Coseya zdobywali przewagę. Spotkanie było cały czas wyrównane, a dość szybko swoje pierwsze punkty (z linii rzutów wolnych) notował Kevinn Pinkney. Późniejszy dobry fragment gry Krzysztofa Sulimy dawał jednak siedmiopunktowe prowadzenie torunianom. Końcówka należała do Coseya - po 10 minutach było 23:14. Od początku drugiej kwarty BM Slam Stal odrabiała straty, a dzięki efektownej akcji Mateusza Kostrzewskiego zbliżyła się na cztery punkty. Późniejsze trójki Richardsona i Ochońki doprowadziły nawet do remisu. Cosey znowu miał swój rewelacyjny fragment - dzięki niemu to Polski Cukier wygrywał po pierwszej połowie 38:34. Zaraz na początku trzeciej kwarty ostrowianie doprowadzili do remisu. Obydwie drużyny grały w rytmie kosz za kosz, chociaż to ekipa trenera Dejana Mihevca ponownie potrafiła zdobywać niską przewagę. Bardzo dobrze radził sobie Karol Gruszecki, a po 30 minutach Polski Cukier wygrywał trzema punktami. BM Slam Stal w ostatniej kwarcie się nie poddawała! Po efektownym alley-oopie Johnson-Łapeta gospdoarze wyszli na minimalne prowadzenie. Goście mieli swoje problemy w ataku, a to sprawiało, że końcówka była niezwykle zacięta. Kluczowe punkty notował Aaron Johnson, a skuteczne rzuty wolne dodawali Richardson i Chyliński. Ostatecznie ekipa trenera Emila Rajkovicia zwyciężyła 76:70. Najlepszym strzelcem gospodarzy był Aaron Johnson z 14 punktami i sześcioma asystami. W ekipie gości wyróżniał się Karol Gruszecki z 19 punktami, 7 zbiórkami i 3 asystami.
Niedziela w PLK: Wyjazdowe wygrane Stelmetu i Anwilu Stelmet BC Zielona Góra pokonał Legię Warszawa 95:78, a Anwil Włocławek wygrał z GTK Gliwice 94:75 w niedzielnych spotkaniach Polskiej Ligi Koszykówki. Legia Warszawa - Stelmet BC Zielona Góra 78:95 Gospodarze świetnie weszli w ten mecz - dzięki trafieniom Tomasza Andrzejewskiego i Naadira Tharpe’a prowadzili 6:0. Stelmet dość szybko doprowadził jednak do wyrównania, a spory udział miał w tym Vladimir Dragicević. To nie było ostatnie słowo Legii - po późniejszej akcji Jobiego Walla miała osiem punktów przewagi, ale po 10 minutach wygrywała już tylko 22:19. W pewnym momencie drugiej kwarty ekipa trenera Artura Gronka zanotowała niesamowitą serię 16:0 i zaczęła kontrolować wydarzenia na parkiecie. Sytuację starał się zmieniać Tharpe, ale to było za mało. Po kolejnych trafieniach Łukasza Koszarka i Adama Hrycaniuka Stelmet wygrywał po 20 minutach 50:34. Na początku trzeciej kwarty zespół trenera Tane Spaseva lekko odrobił straty po rzutach Tharpe’a i Kukiełki, ale zielonogórzanie mieli sytuację pod kontrolą i nie pozwalali na więcej. Goście mogli swobodnie rotować składem, choć ta część meczu była bardzo wyrównana. Po 30 minutach rywalizacji Stelmet prowadził 70:55. Ostatnia kwarta właściwie niczego nie zmieniała, ponieważ Legia nie była w stanie odrobić strat. Sporo w ekipie mistrzów zależało od Armaniego Moore’a i Przemysława Zamojskiego, którzy świetnie wykorzystywali okazje do zdobywania punktów. Ostatecznie mistrzowie zwyciężyli 98:78. Najlepszym strzelcem gości był Martynas Gecevicius z 16 punktami. Naadir Tharpe zanotował dla gospodarzy 18 punktów, pięć zbiórek i sześć asyst.  GTK Gliwice - Anwil Włocławek 75:94 Początek spotkania był bardzo wyrównany i żadna z drużyn nie potrafiła zdobyć większej przewagi. Po kilku minutach i trafieniu Jonathana Williamsa to GTK prowadziło czterema punktami. Anwil ciągle był jednak niezwykle blisko i po rzutach Jarosława Zyskowskiego oraz Jaylina Airingtona po 10 minutach gry był lepszy o jeden punkt - 21:20. Druga kwarta długo była wyrównana, ale później dobry fragment zanotował Ante Delas, a pomagał mu do tego Paweł Leończyk. Lepsza obrona sprawiła, że zespół trenera Igora Milicicia zaczął uciekać. Ostatecznie po pierwszej połowie wygrywał 45:35. W pierwszych minutach trzeciej kwarty aktywny był Paweł Leończyk, dzięki któremu Anwil mógł kontrolować sytuację na parkiecie. Po trójce Szymona Szewczyka goście mieli już 18 punktów przewagi. Gospodarze ciągle liczyli na Łukasza Ratajczaka i Mavericka Morgana, choć ich niezła postawa nie wystarczała do efektywnego odrabiania strat. Po 30 minutach rywalizacji było 75:55. W ostatniej kwarcie Anwil nie był już tak agresywny w ataku, ale nie miało to wielkiego wpływu na wynik. Włocławianie ciągle pokazywali, że są lepszą drużyną, a w końcówce na parkiecie pojawili się Rafał Komenda i Damian Ciesielski. Ostatecznie lider tabeli zwyciężył 94:75. Ante Delas był najlepszym strzelcem gości - zanotował 18 punktów i 2 asysty. Maverick Morgan zdobył dla gospodarzy 21 punktów i 6 zbiórek.
PLK Biuro Prasowe fot. fiolek.art.pl  05.12.2017r Trefl wygrywa derby rzutem w ostatniej sekundzie Trójka o tablicę Jakuba Karolaka pozwoliła Treflowi Sopot pokonać Asseco Gdynia 81:78 w derbach Trójmiasta! W całym spotkaniu rzucający zdobył 29 punktów. Asseco Gdynia - Trefl Sopot 78:81 Asseco rozpoczęło to spotkanie od pięciu punktów Piotra Szczotki, a kolejną akcję wykończył Krzysztof Szubarga. Goście mieli małe problemy w ataku, a po zagraniach Filipa Puta było już 14:4. Co ciekawe, przez siedem minut punkty dla Trefla zdobywał tylko Steve Zack. Po przerwie, o którą poprosił trener Marcin Kloziński, sopocianie szybko zanotowali trzy skuteczne akcje, zmniejszając tym samym straty. Ostatecznie po 10 minutach było tylko 17:16 dla gdynian. Trójka Jakuba Karolaka na początku drugiej kwarty dała Treflowi przewagę. Mecz się zdecydowanie wyrównał, a sytuacja zmieniała się właściwie co akcję. Dopiero później - po rzutach Krzysztofa Szubarga to Asseco zdobyło cztery punkty przewagi. Do ofensywy dołączył też Mikołaj Witliński i prowadzenie wzrosło do stanu 42:31. Ostatecznie po pierwszej połowie ekipa trenera Przemysława Frasunkiewicza wygrywała dziewięcioma punktami.     Na początku trzeciej kwarty nadal nie do zatrzymania był Krzysztof Szubarga, a po trójce Jakuba Garbacza przewaga gospodarzy wzrosła do 16 punktów. Od tego momentu jednak to Trefl zanotował serię 10:0, ponownie znacznie zbliżając się do rywali. Asseco kontrolowało ciągle sytuację i dzięki rzutom z dystansu Dariusza Wyki wygrywało 62:50 po 30 minutach rywalizacji. W ostatniej kwarcie gdynianie długo utrzymywali bezpieczną przewagę, ale po trójce Jakuba Karolaka goście przegrywali już tylko dwoma punktami. Kolejne trafienie tego samego zawodnika dało im prowadzenie! Do samego końca było mnóstwo emocji - nadal czarował Szubarga, ale kroku dotrzymywał mu Karolak. Ostatnia akcja spotkania należała do sopocian. Piłkę dostał Jakub Karolak, który trafił z dystansu o tablicę, wygrywając tym samym mecz dla swojej drużyny! W całym spotkaniu Karolak zanotował 29 punktów, 4 zbiórki i 4 asysty. Krzysztof Szubarga zdobył dla Asseco 28 punktów, 3 zbiórki i 4 asysty.
PLK Biuro Prasowe film 07.12.2017r TOP 10 akcji 9. tygodnia Polskiej Ligi Koszykówki Zapraszamy do obejrzenia i udostępniania zestawienia 10 najlepszych akcji dziewiątego tygodnia rozgrywek Polskiej Ligi Koszykówki w sezonie 2017/2018.